Reproduce gratis el video Lepiej To Zostaw de Notabene de Polska Wersja, y mira las ilustraciones, letras y artista similares.
Polska Wersja - Wspominam | [Intro: Jano] To historie z mojej młodości Wrzuć je na głośnik Czy pamiętasz tamte lata? Pamiętasz jak
Schau das Video für Lepiej To Zostaw von Polska Wersja's Notabene kostenlos und sieh dir Coverbilder, Songtexte und ähnliche Künstler an.
Polska Wersja - 3J (Jestem Jaki Jestem) Feat. Nizioł Prod. Choina by Eryk :> published on 2016-01-12T20:16:42Z. ★ Polska Wersja - Lepiej To Zostaw feat.
"Lepiej to Zostaw" by Polska Wersja contains a sample of another track. Listen to both tracks on WhoSampled, the ultimate database of sampled music, cover songs and remixes.
Listen to Warto Mówić Kocham by Polska Wersja, Hinol Polska Wersja & Jano Polska Wersja, 14,958 Shazams. Lepiej To Zostaw (feat. Małach & Rufuz)
Chords: Fm, Eb, Db, Db7. Chords for Polska Wersja - Lepiej To Zostaw feat. Małach & Rufuz prod. Choina. Chordify is your #1 platform for chords.
31K views, 705 likes, 0 loves, 47 comments, 47 shares, Facebook Watch Videos from Polska Wersja: Coraz bliżej do premiery i preorderu płyty Płytę "Notabene" wydamy w District AREA. Polska Wersja - Polska Wersja - Lepiej to Zostaw feat.
Obrazy wykorzystane w filmie pochodzą z : www.wikipedia.pl www.dzieje.pl. polska pod zaborami test klasa 6 주제에 대한 자세한 내용은 여기를 참조하세요. Polska pod zaborami – Materiały dydaktyczne – Wordwall. Polska i Litwa pod rządami Jagellonów. Test. wg Marcelina38. Klasa 5 Klasa 6 Klasa 7 Klasa … + 더 읽기
Polska Wersja - Lepiej To Zostaw feat. Małach & Rufuz prod. Choina w dniu kwietnia 26, 2016 BONUS RPK ddk rpk dixon37 Dudek P56 + 7 0 Pobierz link; Facebook; Twitter
QAzc. Bonsai Lyrics[Zwrotka 1: Hinol]То życia sztuka, by znaleźć musisz poszukaćSłuchać, myśleć, czuć, wierzyć w siłę duchaRuszaj i się ucz, miej rozwagę w ruchachZmuszaj się, bo klucz to twoja naukaDo lepszego jutra, dziś to ciemny pokójZnajdź swoją wenę, sam zostań w mrokuSam z siebie daj, wszystko to co na ogółDają ci co mają życie usłane w spokójSpokój to podstawa, zgiełk tylko przeszkadzaWrogów dumą napawa, pech i twoja strataGdy jesteś w tarapatach wiedzŻe jesteś nadal zbiorem przejśćŻaden śmieć nie ma do nich prawaJak płatki na kwiatach, jak gałęzie drzewaRozkwitaj, tego ci trzeba dzisiajPowolny proces życia piszę twą zwrotkęA to co niewidoczne, staje się istotne[Scratche: DJ Spliff][?]Każdy dzień jest szkołą życiaMówię to do siebie codziennieByć lepszy chcę, być lepszy chcę[?]Mówię to do siebie codziennieByć lepszy chcę, być lepszy chcęKażdy dzień jest szkołą życia[Zwrotka 2: Jano]Mądry ten co umie słuchać i ten co szukaćPotrafi tego czego nie dostrzega oko jegoWłaśnie dlatego, rozwijaj siłę ducha (codziennie)By znaleźć spokój w sobie to trudna sztukaKtoś cię oszuka i muka, poczujesz zawódWszystko siedzi w tobie, umysł to najlepszy dowódMożesz sam nim sterować, sam zobacz ile jesteśW stanie zakodować, tylko patrzPorzuć ten bagaż, co ciągle tachasz i tachaszAż padasz na twarzTy weź to odrzuć, musisz poczuć harmonięPodświadomości stan, słyszysz jakbyś stał koło mnieDbaj o korzenie, każdy z nich to doświadczeniePrzebyta droga co da ci w przyszłości kopaPoda pomocną rękę ten co czynem czyni słowaI zapisuję się w pamięci, obraz dobrociTo ci zaprocentuje i wróci do ciebie, czujesz?[Zwrotka 3: Hinol]Wolno jak dym ku niebu wnoszę się na wyższe piętroWiem to, to co chcę to się stanieTo na pewno, lecz broń Boże na zawołanieCo by było drogi Panie, gdybyś zrzucał na mnieSmutki i zmartwienia same, wiem, że nagradzasz wiaręOd tego w co wierzy serce, zależy co będzie z ciałemCo będzie dalej? Niosę twą chwałęBy wiarę także miały smutne osiedla szarePow, pow, zatrważanie się przed nieznanymTo błąd, błąd, serce bez wiary zatraca planyTo stąd, niepowodzeń krąg, mentalna celaNieład, wewnętrzna bariera, mam tego dośćKtoś wymyślił dla nas wojnę i pacierzŚwiatem rządzi jednak ktoś większy niż Homo-sapiens, łapiesz?Człowieku, umysł formą lekuZapuszcza korzenie, wzbija cię ku niebu[Scratche: DJ Spleef][?]Dbaj o korzenieKażdy z nich to doświadczenie[Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]
Farming Simulator 17, to kolejna odsłona popularnego cyklu symulatorów, w którym wcielamy się w rolników. Za stworzenie gry, odpowiada znana już wcześniej miłośnikom serii firma Giants Software, która stworzyła poprzednie części Simulator 17 Download - Pełna WersjaFabuła gryW przypadku Farming Simulator 17, mamy do czynienia z grą symulacyjną. Trudno więc jednoznacznie wyodrębnić tu element fabularny. Naszym zadaniem jest po prostu sadzenie i zbieranie plonów a następnie - ich sprzedawanie. Jeśli więc również i Ty chcesz zostać wirtualnym farmerem, koniecznie pobierz Farming Simulator 17 Download na swój komputer. Przekonasz się, że wirtualne plony zbiera się również bardzo ciężko :)Mechanika gryFarming Simulator 17, to gra która spełnia wszystkie wymagania klasycznego symulatora. Podobnie jak w przypadku innych, tego typu gier, również i tu rozgrywka podzielona jest na dwa segmenty. W pierwszym z nich, zajmujemy się symulacją. Mamy więc dostęp do poszczególnych urządzeń, które wykorzystuje się na większości dużych farm. W związku z tym, że Farming Simulator 17 jest bardzo dokładnym symulatorem, odwzorowanie znajdujących się w naszym posiadaniu maszyn jest bardzo dokładne i realistyczne. Drugim segmentem, z którego składa się gra, jest oczywiście zarządzanie naszą farmą. Musimy tak dobierać plony, by zyski z naszej działalności były jak największe. Oczywiście za zdobyte w ten sposób pieniądze, możemy nabywać różne potrzebne nam artykuły a także inne urządzenia czy też... nowe w Farming Simulator 17, jest możliwość wykonywania niektórych prac ręcznie. Przykład? Po co podczas przenoszenia drewna korzystać ze skomplikowanych w obsłudze maszyn, skoro czynność tą możemy wykonać ręcznie (i na początku gry szybciej).Kolejną nowością, są tak zwane misje dodatkowe. Zlecają je nam inni rolnicy, którzy są sterowani przez sztuczną inteligencję. Wykonując te zadania, możemy liczyć na dodatkowy zarobek i jednocześnie - przyspieszyć rozwój swojego przedsiębiorstwa nowością, jest wprowadzenie w Farming Simulator 17 możliwości transportu towarów za pomocą pociągów. Na uwagę zasługuje również zaimplementowana możliwość leasingu sprzetu zmieniło się w zakresie samych upraw. Na naszych wirtualnych poletkach, zagościły właśnie soja i słonecznik. Zmieniło się również co nieco, jeśli chodzi o park maszyn. Od teraz, mamy dostęp do około 200 z nich. Z tej ogromnej liczby, 60 maszyn jest licencjonowanych. Oznacza to, że są one dokładnie odzwierciedlone w wirtualnej więc kochasz realistyczne podejście do "farmy" to koniecznie pobierz na swój komputer Farming Simulator 17 Download. Przekonasz się, że prowadzenie własnego gospodarstwa rolnego to nie tylko ciężka praca, ale przede wszystkim umiejętność techniczneJeśli chodzi o grafikę w grze, to Farming Simulator 17 jest pod tym względem pozycją dość innowacyjną. Wprawdzie korzysta ona z tego samego silnika co poprzednie odsłony gry, ale i tak w szacie graficznej pojawiło się kilka zmian. Obejmują one przede wszystkim naturalne oświetlenie, jak również wygląd posiadanych przez nas maszyn. Nowością jest też zupełnie nowa plansza o wdzięcznej nazwie Farming Simulator 17 to kontynuacja starej gry i to w zupełnie nowej odsłonie. Jeśli lubisz takie klimaty, to pobierz grę Farming Simulator 17 Download. Z pewnością Ci się ona Simulator 17 Pobierz na PC
20-07-2012, 11:04 #1 Pachnieć czy walić zapachem? Moje spostrzeżenia :) Zdaję sobie sprawę, że kładę właśnie głowę pod topór, ale nie mogłem się powstrzymać. Od dłuższego czasu zastanawiam się, skąd taki pęd młodych ludzi do zapachów z zabijającą projekcją. O ile w przypadku zapachów typowo klubowo-imprezowych to nie przeszkadza, a często jest wręcz pożądane, zważywszy na ogromną „konkurencję” innych samców na rykowisku, to zupełnie nie pojmuję, dlaczego znakomita większość uwielbia pachnieć na kilometr w normalnym, codziennym życiu. W pracy, w sklepie, w bibliotece... Przecież to jak ubrać seledynowy sweterek i założyć lampkę z karetki pogotowia na głowę. A gdzie smak, wyczucie, elegancja, i wreszcie – klasa? Nie zauważyliście, ile osób krytykuje niektóre, zwykle drogie, niszowe zapachy, czy choćby Creed’a za słabą projekcję? Ludzie którzy od lat zajmują się komponowaniem zapachów dla elit i raczej klasy średniej, a sądzę, że to jest właściwy „target” (nienawidzę tego słowa) dla np. Creed’a, wiedzą, że gentleman nie może walić zapachem przez trzy czwarte restauracji, bo to jest przede wszystkim.. wieśniackie Owszem, elegancja i klasa z czasem troszkę się wyluzowała, ale nie na tyle, żeby zabijać skoncentrowanym smrodem. Czuję, że wyraz "subtelność" stanie się anachronizmem i z czasem zniknie ze słowników. Czasem zdarza mi się obijać się o ludzi z tzw. middle class i co mnie w nich zachwyca, że z początku wcale nie czuję, czym pachną, ale czuję, że na pewno nie śmierdzą Dopiero, kiedy mijam się z kimś, przywitam, ten ktoś zrobi jakiś gwałtowniejszy ruch, wtedy do moich nozdrzy dociera (przeważnie) coś unikatowego. Taka mini chmurka skondensowanej klasy nosiciela. Od razu znajduję swoje miejsce w szeregu. Może jestem zbyt konserwatywny, ale nie wyobrażam sobie siebie, żebym kupując pomidory na bazarze, walił np. A*Manem w środku lipca, a takie rzeczy już widziałem. Nie uważacie, że taka demonstracja, przypomina elegancję Cygana, który wygrał milion w totka? Elegancja bogatego, czarnego rappera z Nowego Jorku też nie jest moją bajką. Reasumując, myślę, że najłatwiej jest kupić zapach, ale jak go nosić, to już wyższa szkoła jazdy. Oczywiście, można zignorować wszelkie zasady, pomachać flagą "wolności" i napisać o wolnej amerykance, ale każde dziecko wie, że najprościej jest olać wszelkie zasady, zamiast je stosować. Bo po co się pocić? I nie twierdzę, że jestem guru w tych sprawach. Ja tylko dzielę się przemyśleniami. W imię wolności słowa. A teraz możecie obrzucić mnie jajkami... Ostatnio edytowane przez RoQ ; 20-07-2012 o 11:07 20-07-2012 11:04 # ADS 20-07-2012, 12:03 #2 Odp: Pachnieć czy walić zapachem? Moje spostrzeżenia :) Odpowiem choć temat adresowany do kogoś innego. Na razie nie chce się mieszać i Wy też dajcie już sobie spokój. Ja to widzę (czuję) tak Zamieszczone przez RoQ Zdaję sobie sprawę, że kładę właśnie głowę pod topór. Nie zostaniesz potępiony przez rzesze, bo tu ludzie raczej milczą, żeby nie robić sobie wrogów. Na szczęście czy niestety nie ja :-] Zamieszczone przez RoQ Od dłuższego czasu zastanawiam się, skąd taki pęd młodych ludzi do zapachów z zabijającą projekcją. O ile w przypadku zapachów typowo klubowo-imprezowych to nie przeszkadza, a często jest wręcz pożądane, zważywszy na ogromną „konkurencję” innych samców na rykowisku, to zupełnie nie pojmuję, dlaczego znakomita większość uwielbia pachnieć na kilometr w normalnym, codziennym życiu. W pracy, w sklepie, w bibliotece... Myślę, że wynika to z chęci zwrócenia na siebie uwagi. Ktoś chce zaistnieć ale nie wie, że to co robi to totalne bezguście. Dziś coraz częściej ważniejsze jest żeby laski czuły, niż to co czują. Zamieszczone przez RoQ Przecież to jak ubrać seledynowy sweterek i założyć lampkę z karetki pogotowia na głowę. A gdzie smak, wyczucie, elegancja, i wreszcie – klasa? Cóż ... Ja to tak porównuję - stosowanie np Joopa w lecie jest dla mnie jak nałożenie mocnej tapety przez dziewczynę albo kurtki zimowej przez chłopaka (także w lecie). Ktoś się wyróżni - tak. Czy pozytywnie czy negatywnie - każdy oceni inaczej. Ktoś powie - mam gdzieś co powiedzą inni, przecież perfumuje się dla siebie - ok ale czy dobrze to wygląda, kiedy upał rozpuszcza kolejne warstwy tapety albo pocisz się pod kurtką? No jeśli taka osoba zaparcie twierdzi, że dobrze się czuje to jej sprawa. Zamieszczone przez RoQ Czasem zdarza mi się obijać się o ludzi z tzw. middle class i co mnie w nich zachwyca, że z początku wcale nie czuję, czym pachną, ale czuję, że na pewno nie śmierdzą Dopiero, kiedy mijam się z kimś, przywitam, ten ktoś zrobi jakiś gwałtowniejszy ruch, wtedy do moich nozdrzy dociera (przeważnie) coś unikatowego. Taka mini chmurka skondensowanej klasy nosiciela. Od razu znajduję swoje miejsce w szeregu. Nie ważne czy pochodzisz z lepiej czy gorzej prosperującej rodziny. Biedna osoba też ma wybór - albo oryginalna woda za 50zł, albo podróbka bestsellera też za 50zł. Tu cały czas chodzi o to co powiedzą inni. :/ Zamieszczone przez RoQ Może jestem zbyt konserwatywny, ale nie wyobrażam sobie siebie, żebym kupując pomidory na bazarze, walił np. A*Manem w środku lipca, a takie rzeczy już widziałem. Nie uważacie, że taka demonstracja, przypomina elegancję Cygana, który wygrał milion w totka? Elegancja bogatego, czarnego rappera z Nowego Jorku też nie jest moją bajką. Reasumując, myślę, że najłatwiej jest kupić zapach, ale jak go nosić, to już wyższa szkoła jazdy. Jestem studentem i lubię świeże zapachy, które znawcy perfum wyśmiewają. Dobrze się w nich czuję i w szkole i na rowerze i na sali gimnastycznej. Nie mam jakiegokolwiek parcia na projekcję czy trwałość. Zamieszczone przez RoQ Oczywiście, można zignorować wszelkie zasady, pomachać flagą "wolności" i napisać o wolnej amerykance, ale każde dziecko wie, że najprościej jest olać wszelkie zasady, zamiast je stosować. Bo po co się pocić? No właśnie niektórzy twierdzą, że to odwaga pachnieć mocno czy niekonwencjonalnie. Ja widocznie mam gdzieś indziej ustawioną tą cienką granicę pomiędzy odwagą, a głupotą. Gdybym miał wybierać w lato - Joop! czy nic, to wolałbym nic i nie czuł bym tchórzostwa. A ta 'odwaga' przypomina mi troche impreze, na której to ten co więcej wypije to jest największy kozak ehh... Zamieszczone przez RoQ I nie twierdzę, że jestem guru w tych sprawach. Ja tylko dzielę się przemyśleniami. W imię wolności słowa. No przemyślenia, żeby zrobić na złość innemu użytkownikowi. Nie ładnie - nu nu! Podsumowując myślę, że każdy ma inny gust. Nie mamy prawa oceniać czy gorszy czy lepszy. Inny. Zamieszczone przez RoQ A teraz możecie obrzucić mnie jajkami... BACH! 20-07-2012, 12:12 #3 Odp: Pachnieć czy walić zapachem? Moje spostrzeżenia :) 20-07-2012, 12:14 #4 Administrator Odp: Pachnieć czy walić zapachem? Moje spostrzeżenia :) Kiedyś moja znajoma spryskała się jakimś kwiatowym zapachem, dość ciężkim/mocnym i dało się go spokojnie wyczuć. Po moim pochlebnym słowie, że ładnie pachnie piętnaście minut później dopsikała się i niestety efekt był odwrotny od zamierzonego Zapach mi przeszkadzał/dusił mnie. Myślę, że tu wchodzą dwie rzeczy u osób które przesadzają z zapachem: 1. Przyzwyczajenie do zapachu - po pewnym czasie użytkownik nie wyczuwa na sobie perfum, więc woli spryskać się mocniej. 2. Osoby chcą być zauważone (przeważnie pozytywnie, ale wychodzi różnie jeśli się przesadzi). Używanie zapachów blisko skórnych prowokuje do większego aplikowania perfum przez te osoby. Nie każdy chce pachnieć tylko dla siebie, ale chce żeby ludzie wiedzieli czym pachnie - skoro jemu się podoba, to innym też Myślę, że zwrócenie uwagi innej osoby na to, że ktoś przesadził z ilością da rezultaty. Przykładem mogę być ja przesadzając z JPG Le Male I jeszcze tak jak chciałeś - Prowadzisz własny blog o kosmetykach/urodzie i chcesz umieścić informację o nim na forum? Zapraszam do tego działu - Specjalne promocje dla użytkowników forum - KLIK 20-07-2012, 12:16 #5 20-07-2012, 12:20 #6 Administrator - Prowadzisz własny blog o kosmetykach/urodzie i chcesz umieścić informację o nim na forum? Zapraszam do tego działu - Specjalne promocje dla użytkowników forum - KLIK 20-07-2012, 12:31 #7 20-07-2012, 12:35 #8 Odp: Pachnieć czy walić zapachem? Moje spostrzeżenia :) Zamieszczone przez unisex Cóż ... Ja to tak porównuję - stosowanie np Joopa w lecie jest dla mnie jak nałożenie mocnej tapety przez dziewczynę albo kurtki zimowej przez chłopaka (także w lecie). Ktoś się wyróżni - tak. Czy pozytywnie czy negatywnie - każdy oceni inaczej. Ktoś powie - mam gdzieś co powiedzą inni, przecież perfumuje się dla siebie - ok ale czy dobrze to wygląda, kiedy upał rozpuszcza kolejne warstwy tapety albo pocisz się pod kurtką? No jeśli taka osoba zaparcie twierdzi, że dobrze się czuje to jej sprawa. albo noszenie krótkich spódniczek zimą 20-07-2012, 12:36 #9 Administrator - Prowadzisz własny blog o kosmetykach/urodzie i chcesz umieścić informację o nim na forum? Zapraszam do tego działu - Specjalne promocje dla użytkowników forum - KLIK 20-07-2012, 16:57 #10 Konto zawieszone Odp: Pachnieć czy walić zapachem? Moje spostrzeżenia :) Widzę Roq, że wzięło Cię na głębsze przemyślenia - ok masz do tego prawo (także do swojego zdania, z którym nie każdy musi się zgadzać...) Zapach wg mnie stanowi niejako wizytówkę/wyróżnik człowieka, mówi o jego upodobaniach zapachowych, również o charakterze nosiciela. Podniosłe słowa, które używasz: klasa, subtelność są dziś przeżytkiem. Człowieku subtelnie to można co najwyżej pieścić dziewicę... Poczucie smaku zostaw zadufanym w sobie snobom, zapachowym maniakom (których jak wszyscy wiemy wyliczyć można na palcach "jednej ręki"). Brak akceptacji dla osób noszących A*Men`a latem wynika nie z konserwatyzmu a z ksenofobii/ignorancji/braku zrozumienia (powiedz, ale szczerze tak mocno Cię to kłuje?) Z tego co wiem nie ma żadnych wytycznych/reguł/zasad odnośnie stosowania zapachów z podziałem na dzień/wieczór czy pory roku - zostawmy ludziom wolną rękę, niech stosują to co w danej chwili im pasuje... Nie mieszajmy się (jeżeli A*Men kłuje nas w oczy latem na targu) obróćmy się na pięcie, nie komentujmy - przecież to nie nasza sprawa 20-07-2012, 19:03 #11 21-07-2012, 00:00 #12 Odp: Pachnieć czy walić zapachem? Moje spostrzeżenia :) Zamieszczone przez celtik Widzę Roq, że wzięło Cię na głębsze przemyślenia - ok masz do tego prawo (także do swojego zdania, z którym nie każdy musi się zgadzać...) Zapach wg mnie stanowi niejako wizytówkę/wyróżnik człowieka, mówi o jego upodobaniach zapachowych, również o charakterze nosiciela. Podniosłe słowa, które używasz: klasa, subtelność są dziś przeżytkiem. Człowieku subtelnie to można co najwyżej pieścić dziewicę... Poczucie smaku zostaw zadufanym w sobie snobom, zapachowym maniakom (których jak wszyscy wiemy wyliczyć można na palcach "jednej ręki"). Brak akceptacji dla osób noszących A*Men`a latem wynika nie z konserwatyzmu a z ksenofobii/ignorancji/braku zrozumienia (powiedz, ale szczerze tak mocno Cię to kłuje?) Z tego co wiem nie ma żadnych wytycznych/reguł/zasad odnośnie stosowania zapachów z podziałem na dzień/wieczór czy pory roku - zostawmy ludziom wolną rękę, niech stosują to co w danej chwili im pasuje... Nie mieszajmy się (jeżeli A*Men kłuje nas w oczy latem na targu) obróćmy się na pięcie, nie komentujmy - przecież to nie nasza sprawa Obróćmy się na pięcie powiadasz... To spróbuj się obrócić w zatłoczonym metrze w wagonie którego siedzi sobie taki, który chce się wyróżniać, i który zlał się Joopem Homme tak, że aż mu ścieka po tyłku i który także nie nie rozumie znaczenia słowa subtelność. Jak dla mnie, to zwykłe chamstwo i nie liczenie się z otoczeniem. Bo czym różni się przedawkowanie zapachu od słuchania muzy na maksa, tak, że łupież fruwa po np. autobusie? Jak nazwać nie liczenie się z otoczeniem w miejscach publicznych w których koegzystujemy? Zew wolności? Wolna amerykanka? Dałbyś radę przetrwać w takich warunkach, gdyby wszyscy myśleli podobnie? Po to "wymyślono" savoir vivre. Nie tylko po to, żeby wiedzieć, jak jeść ostrygi, ale żeby wiedzieć, jak funkcjonować w społeczeństwie. Niestety, muszę cię zmartwić, ale od wyśmiewanej przez ciebie subtelności do zwyczajnego chamstwa dzieli ogromna przepaść. Tak wielka, że chyba nie dogadamy się w tej kwestii Ależ się rozpisałem. Sorry... Teraz obrzućcie mnie damskimi majtkami, bo jajka i pomidory już były... 21-07-2012, 07:23 #13 Odp: Pachnieć czy walić zapachem? Moje spostrzeżenia :) Ja ogólnie zgadzam się z Roq. Słowem kluczowym w temacie jest aplikacja. Jeżeli jest umiarkowana, nie widzę problemu, aby założyć trochę cięższy zapach w letni dzień, chociaż sam niezbyt często to robię. Nie chce uogólniać, ale być może jest właśnie tak, że ktoś kupuje sobie droższy, firmowy zapach, więc chciałby, aby wszyscy o tym wiedzieli. Trochę za dużo chmurek... Perfumy trzeba umieć nosić, to zdecydowany fakt. 21-07-2012, 07:28 #14 Odp: Pachnieć czy walić zapachem? Moje spostrzeżenia :) Chcesz ludziom wyznaczać granicę co wolno a czego nie ? Taka jest nasza natura, jedni chcą się wyróżniać inni zostają w cieniu a jeszcze inni mają to wszystko w dupie. Sam czasem nadużywam zapachu bo najzwyczajniej lubię go ciągle czuć dosyć intensywnie a po 2 psikach z rana przez cały dzień mój węch kompletnie ignoruje perfumy mimo, że w dalszym ciągu do otoczenia oddaję chmurkę zapachu. Nie wydaję kilka setek na markowe perfumy po to żeby się chwalić znajomym albo pani w warzywniaku. Używam ich po to żeby się czuć komfortowo a odpowiedni zapach na pewno dodaje mi pewności siebie więc stosuję go tyle żeby się tak czuć. Nawet jak by mi ktoś zwrócił uwagę że wylałem na siebie za dużo perfum to pewnie bym nic sobie z takiej uwagi nie zrobił. W Polsce społeczeństwo nie jest chyba na tyle odważne żeby podejść na ulicy i wprost powiedzieć że ostro przesadziłem z perfumami. 21-07-2012, 08:05 #15 Konto zawieszone Odp: Pachnieć czy walić zapachem? Moje spostrzeżenia :) Roq - szanuje Twoje zdanie (uważam Cię za niezwykle błyskotliwego/sprawnego rozmówcę) - tyle słowami wstępu. Problem współegzystencji, chamstwa, nadużywania tzw. "chmurek" jest powszechnie znany, powiem więcej - przeszedł niejako do kanonów naszych czasów (identyfikowany/przypisany często mylniedo konkretnej grupy społecznej - młodych ludzi). W pewnym stopniu podzielam zdanie mesjasza -polskie społeczeństwo pogodziło się z tym faktem, stara się nie zwracam na to uwagi, nie interweniować... (być może jestem aż tak ohydny, odrażający budzę strach i sieję trwogę ale jakoś nikt, nigdy nie zwrócił mi uwagi abym przesadził z ilością aplikacji zapachowych). Powiem więcej - często spotykam się z opiniami (ale Pan ładnie pachnie, co to za zapach, szukam czegoś dla swojego męża może Pan coś doradzi). Mam wrażenie, że zapach wzbudza dodatkowo uczucia olfaktoryczne, sensualne, zmysłowe - osoba wyglądająca schludnie, wzbogacona o mocny (charakterny) aromat przyciąga spojrzenia, skłania do przemyśleń/sugestii (często również tych negatywnych), wzbudza zainteresowanie. Problem tzw. "walenia zapachem" był, jest i będzie - chcesz być reformatorem/Don Kichotem naszych czasów, bądź (pamiętaj, że mentalności ludzi, pewnych przyzwyczajeń budowanych przez lata nie zmienisz...)